W dostępnych nam źródłach nie znajdujemy nigdzie najmniejszego nawet śladu pierwszego Rodowód psa zetknięcia się człowieka z psem. W najstarszym piśmiennictwie zastajemy sytuację, w której pies był już dostatecznie udomowiony.
Jedno jest pewne, zarówno pies jak i późniejsze zwierzęta domowe były oswajane stopniowo i systematycznie przez tysiące lat drogą powolnego przechodzenia ze stanu dzikości. Pozostaje to w ścisłym związku z przemianami, jakim podlegał człowiek w drodze ewolucji od koczowniczegp życia do życia osiadłego. Ze źródeł archeologicznych i zachowanego piśmiennictwa wynika, że wiele pierwotnych psów miało formy odmienne, dużo też przypomina psy dzisiejsze. Wiele tych odmian wyginęło, na ich miejsce pojawiły się inne, dając początek psom tak dobrze nam dzisiaj znanym. Wykopaliska wskazują, że pierwsze kontakty człowieka z psem nastąpiły około 15 tysięcy lat temu, w najstarszym okresie rozwoju kultury ludzkiej, nazywanym epoką kamienną. Człowiek w tym okresie był tylko myśliwym i zbieraczem, żywiącym się także różnymi skorupiakami. Zamieszkiwał gromadnie jaskinie, dające mu schronienie przed ówczesnym ostrym klimatem i stąd nazywany był człowiekiem jaskiniowym. Żył przeważnie z tego, co upolował. Pomagał mu w tym pies, dzięki któremu człowiek stawał się silniejszy wobec niebezpieczeństw ze strony świata przyrody. Ustalono, że najstarszą formą psa, od którego pochodzą formy późniejsze, jest Canis familiaris putiatini, który został odkryty w postaci dobrze zachowanego kośćca wśród wysypisk ze skorup muszli w okręgu moskiewskim. Kośćcowi towarzyszyły także liczne pogruchotane kości różnych ssaków oraz narzędzia kamienne ówczesnego człowieka. Na podstawie pokładów flory przypuszcza się, że pies ten żył w okresie ok. 9000 lat p.n.e. Był to pies wielkości owczarka o smukłych kończynach i długim obwisłym ogonie. Szczątki tego psa znajdujemy również w innych okolicach Europy. W pokładach okresu kamiennego, zwanego neolitem, znaleziono także resztki innego psa, tzw. torfowego, nazwanego „szpicem budowy palcowej” – Canis familiaris palustris. Pies ten występuje w rozmaitych wielkościach. Ma duży zasięg terytorialny. Najczęściej jego szczątki znajduje się w budowlach palowych Szwajcarii, a także na terenie Jugosławii (Bośnia), Włoch, Niemiec (Badenia), a także Austrii. Budową ciała pies ten przypominał szpica i dał początek dzisiejszym szpicom, terierom i pinczerom. Już wtedy pies torfowy był używany do obrony i stróżowania. Znajdowano te psy w grobowcach z ludzkimi szczątkami, a jednakowe ślady na czaszkach tych psów wskazują, że były uśmiercane i chowane razem ze swym panem w razie jego śmierci. Również razem z kośćmi człowieka z późnej epoki kamiennej odkrył rosyjski geolog Inostrancew w jeziorze Ładoga pod Nowogrodem psy powstałe na północy – Canis familiaris Inostrancewi. Od tych psów wywodzą się dzisiejsze psy polarne oraz nowofundlan-dy, bernardy, dogi, buldogi, boksery. W starożytności psy te używane były także do walk. Z epoki brązu, a więc około 2500 lat p.n.e., czyli przeszło 4 tys. lat temu, pochodzi inny typ psa utrzymywango do pilnowania stad bydła – nazwany Canis familiaris matris optimae. Od tego psa wywodzą się owczarki. Szkielety tych psów odkryto na Morawach, w Austrii, w Niemczech i Holandii. Połączenie psów z epoki budowli palowych z psami z epoki brązu dało formę pośrednią, która nazwana została Canis familiaris intermedius. Znaleziono te psy w pokładach popiołu w Austrii i Czechach. Były one wykorzystywane do polowań. Od nich pochodzą dzisiejsze psy myśliwskie.
W okolicach Jeziora Bodeńskiego zostały wykopane szczątki psów długogłowych – nazwanych Canis familiaris leineri. Należą one do grupy chartów i miejscem ich pochodzenia może być Afryka Północna. Ukształtowały się na obszarach stepowych, na których zmysł wzroku i szybkość oraz głęboka klatka piersiowa, smukła budowa, silne umięśnienie, mają decydujące znaczenie. Słaba tkanka tłuszczowa i doskonały wzrok wskazują na wybitną specjalizację w takich warunkach terenowych.
Wymienione psy o nazwach łacińskich są formami wymarłymi, a o ich istnieniu w czasach przedhistorycznych świadczą tylko wykopaliska. Zostały one dokładnie zbadane i porównane z psami współczesnymi. Na podstawie różnic w budowie czaszek dokonano powyższego podziału oraz ustalono pokrewieństwo dzisiejszych ras. Tych sześć typów przedhistorycznego psa domowego dało początek wszystkim późniejszym rasom psów. Przez następne wieki interesowano się psami z uwagi na ich użyteczność, podświadomie stosując selekcję zgodnie z potrzebami człowieka, który widział w psie pomocnika w swój ;j pracy. Ciągłe zmiany w sposobach pracy ludzkiej wpływały na kształtowanie się psa. Ulegał on przeobrażeniom zarówno fizycznym jak i psychicznym, dostosowywanym do każdego etapu gospodarki ludzkiej. Różnorodość form pracy, w której pies znajdował zastosowanie, prowadziła do wytworzenia wielu specjalnych ras, tak pożytecznych dla człowieka. Wraz ze zmianami w sposobach pracy człowieka zmieniały się rasy psów. Jedne zanikały, inne powstawały w ich miejsce, zależnie od warunków środowiskowych, geograficznych i klimatycznych, powodujących wykształcenie się odmian różniących się między sobą wzrostem, uwło-sieniem, umaszczeniem, temperamentem, a także kwalifikacjami psychicznymi niezbędnymi w wykorzystaniu do pewnych usług. Trwało to przez całą starożytność i średniowiecze, o czym świadczą pomniki dawnej kultury i piśmiennictwo z tamtych czasów. Pod koniec średniowiecza na zachodzie Europy pojawiły się pierwsze podręczniki traktujące o psach. W wieku XIV książka napisana przez przeoryszę klasztoru Lilianę Verners wymienia takie psy jak: chart, mastiff, gończy (ogar), spaniel, pies ziemny (terrier), pies rzeźnicki, pies podwórzowy i piesek damski do zbierania pcheł (bardzo przydatny w czasach średniowiecznych, gdy grasowała dżuma).
W wieku XVI książka lekarza królowej Elżbiety wymienia już więcej ras, np. psa na zające, teriera, posokowca, charta, gończego, jamnika, psa na złodziei, setera, spaniela, psa pasterskiego, psa do stróżowania, psa rzeźnickiego, posłańca, psa nocnego, psa do ciągnięcia wody, do obracania rożna, psa tancerza.
W czasach nowożytnych słynny przyrodnik Linneusz w połowie XVIII wieku wymienia już około 140 ras, notując takie psy m.in. jak: owczarek, pudel, maltańczyk, mops, buldog, kilka rodzajów wyżłów, posokowiec, dzikarz, kilka rodzajów chartów i inne. Niektóre z nich przetrwały do naszych czasów, inne wyginęły w ciągu tych 200 lat, a w ich miejsce powstały nowe, tworząc obecnie około 400 odmian i ras.
Najstarsza czaszka psa, znaleziona na terytorium Polski, pochodzi z okolic Sandomierza i wiek jej ocenia się na 4 tysiące lat p.n.e. Badania wykazały, że pies ten należał do dużej odmiany i był w wieku około 10 lat, co świadczyłoby o tym, że był chowany przez domowników, bowiem pies dziki nie dożyłby tego wieku. Inne, młodsze wykopaliska psie . znaleziono w Rzucewie koło Pucka, oraz nad jeziorem Gopło. Jedną z psich mogił z połowy III tysiąclecia znaleziono koło Hrubieszowa. Układ szkieletu i pozostawione obok niego ozdobne naczynie gliniane z pokarmem może świadczyć o rytualnym jego pochówku. Również wspólny grób człowieka z pięcioma psami (sprzed około 1700 lat p.n.e.) odkopano w okolicach Sandomierza. Najprawdopodobniej w ten sposób pochowano kogoś ze starszyzny rodowej. Ostatnie wykopaliska psów znaleziono pod Opolem. Odkopane szczątki psów wskazują, że były ich dwa rodzaje: większy – podobny do wilka oraz mniejszy – podobny do szpica, który być może oddawał usługi jako pasterz i stróż. W Polsce w czasach średniowiecza, podobnie jak i na Zachodzie, największą popularnością cieszyły się psy używane do polowania na grubego zwierza – brytany, charty, ogary i wyżły. Mieliśmy ongiś własne odmiany tych psów, niestety prawie nic nie ocalało z tych ras. Polowania na grubego zwierza były przywilejem króla i możnych rodów. Nadawano też przywileje łowieckie biskupom i opactwom. Posiadali oni własne psiarnie, których obowiązek utrzymania spadał na chłopów i mnichów klasztornych. W wiekach późniejszych psy do polowania na drobną zwierzynę trzymane były po dworach ziemiańskich przez szlachtę dla zaopatrzenia spiżarń w dziczyznę.
Postępujące trzebienie lasów i wyniszczenie grubej zwierzyny spowodowało najpierw zniknięcie brytanów. Najdłużej uchowały się gdzieniegdzie ogary i charty przydatne w polowaniu na zwierzynę mniejszą, natomiast na czoło psów myśliwskich zaczęły wysuwać się legawce-wyżły, z których wyżeł polski – wodołaz dostarczył swej krwi niemieckim wyżłom szorstkowłosym. W piśmiennictwie polskim nie mamy monografii, która dawałaby wzorcowy obraz naszych psów myśliwskich dawnych lat. Jedyny dokument z pierwszej połowy XVII w., to „Myślistwo z ogary” Jana Ostroroga, wojewody poznańskiego, światłego męża stanu. W swej książce, wydanej w 1618 r., daje nam obraz ogarów, mówi o ich chowie i o polowaniu z nimi. „Myślistwo z ogary” jest nie tylko doskonałym podręcznikiem racjonalnych zasad hodowlanych, ale także pomnikiem języka polskiego, stanowiąc zarazem dumę polskiej kynologii. Obok ogarów, charty były ulubionymi psami, z którymi polowano na otwartych przestrzeniach, zwłaszcza na dawnych terenach Ukrainy, a także i w środkowej Polsce. Mieliśmy własną odmianę tych psów, o krótkiej sierści, zwaną chartami polskimi w odróżnieniu od chartów pochodzenia wschodniego. W XIX w. pies ten zaczął jednak zanikać z powodu rozdrobnienia własności ziemskiej i wysokich opłat za trzymanie chartów (po 15 rubli od sztuki) w „kraju przywiślińskim”. Do połowy naszego wieku ostało się nieliczne pogłowie w kilku majątkach. Na ziemiach polskich trzymane były również w ordynacjach magnackich specjalne psy przeznaczone do strzeżenia stad owiec na terenach nizinnych. Nizinny pies owczarski utrzymywany był przy owczarniach już od XVI w., jednak rozwój hodowli owiec w XIX wieku spowodował zwiększone zapotrzebowanie na tego typu psy, które rozpowszechniły się zwłaszcza na terenie Lubelszczyzny. Z uwagi na znaną bojaźliwość owiec, dobierano psy łagodne, nadające się do spokojnego strzeżenia swoich podopiecznych na pastwiskach. Były to psy niewielkie, z długą sierścią, okrywającą całego psa.
Jak podaje literatura angielska, te owczarki polskie dostały się w drodze transakcji handlowej w ilości 6 sztuk do Szkocji, celem odświeżenia krwi tamtejszych owczarków, co w rezultacie przyczyniło się do ukształtowania dzisiejszych psów rasy bearded collie. W początkach XX w. znaczenie naszego owczarka poważnie zmalało. Przyczyniło się to do zmniejszonego zainteresowania tym psem; tak że utrzymał się on jedynie u starych owczarzy i w gospodarstwach chłopskich. Niezależnie od psów owczarskich na nizinnych terenach kraju rolę pasterską przy owcach spełniał także pies dużo większy, występujący na terenach górskich. Zadaniem jego było nie tylko strzeżenie owiec przed drapieżnikami, ale także domostwa gospodarzy. Jest nim owczarek, zwany podhalańskim
Recent Comments